Regiony
Rezerwuj
Język
PL

Tradycja i rzemiosło artystyczne

O zwyczajach okresu adwentu i Bożego Narodzenia

Mieszkańcy Ziemi Salzburskiej są przywiązani do tradycji regionu i pielęgnują przekazywane z pokolenia na pokolenie zwyczaje i obyczaje. Z dumą noszą stroje ludowe, które są wyrazem przywiązania do ziemi ojczystej. Sukienki ludowe i skórzane spodenki zobaczymy tu nie tylko od święta, nosi się je także w dzień powszedni. Podobnie jest z prastarymi obrządkami, które były niegdyś wpisane w rytm pór roku i stanowiły stały element życia mieszkańców alpejskich wsi. Obfitowała w nie zima – mroczna, zimna i tajemnicza pora roku, w której roiło się od fantastycznych postaci. Złe moce zimy przepędzały szkaradne, hałaśliwe istoty, pięknie przybrane istoty były zwiastunami szczęścia. Dziś obrządki te mają charakter barwnych spektakli i są wielkim magnesem dla turystów.

O adwencie mówi się, że jest najbardziej cichym okresem w roku. Skłania do zadumy i przygotowuje do Bożego Narodzenia. Jednak adwent na Ziemi Salzburskiej wcale nie zaczyna się w ciszy. Otwiera go głośne bicie w dzwony i brzęk łańcuchów, które przedziera nocny mrok i przyprawia nawet największych śmiałków o drżenie serca. To krampusy, dzicy towarzysze św. Mikołaja, którzy na początku grudnia przemierzają Ziemię Salzburską i prezentują podczas specjalnych parad swoje czarcie kostiumy i maski. Tę tradycję pielęgnują grupy folklorystyczne, które przygotowują się przez cały rok do grudniowego występu. Sympatykami tej tradycji są zwłaszcza młodzi chłopcy, którzy sami szyją swoje kostiumy z kozich skór, rzeźbią szkaradne, rogate maski, przypinają do kostiumów dzwonki bydlęce i wiążą rózgi wierzbowe. Tymi rózgami smagają przerażonych przechodniów. Rzeźbienie masek krampusów to uznana gałąź rzemiosła artystycznego. Wielu twórców prezentuje swoje maski na jarmarkach adwentowych.

ADWENT PACHNĄCY LASEM

W każdym salzburskim domu pojawia się na początku adwentu wieniec upleciony z gałązek jodłowych, przystrojony wstążkami, szyszkami, jemiołą, laskami cynamonu, drewnianymi jabłuszkami i bombkami. W całym pokoju pachnie żywicą i lasem. Cztery świeczki na wieńcu zapalane są po kolei w każdą kolejną niedzielę adwentu, przypominając o zbliżającym się Bożym Narodzeniu. Kiedy płoną cztery świeczki, to znak że święta są tuż tuż.

advent-adventkranz

Tradycyjny wieniec adwentowy

 

W niektórych rejonach Ziemi Salzburskiej adwent pachnie kadzidłem. Według dawnych wierzeń w noc św. Tomasza (21 grudnia), Wigilii (24.12), Sylwestra (31.12) oraz Trzech Króli (5.1.) należy oczyścić dom i obejście ze złych duchów i otoczyć je ochroną. Gospodarze wyjmują kadzidła, wypełniają je ziołami i żywicami, i okadzają wszystkie pomieszczenia mieszkalne i gospodarskie. Dym kadzidła zapewnia ochronę i gwarantuje szczęście wszystkim mieszkańcom.

POSZUKIWANIE SCHRONIENIA

W czwartki poprzedzające Boże Narodzenie do domów salzburskiej prowincji pukają kolędnicy, nazywani tu „Anklöckler”. Ich nazwa pochodzi od słowa „klöckln“ określającego dawniej kołatanie do drzwi. Przebrani za Józefa, Maryję i paserzy, proszą gospodarzy o udzielenie im schronienia – podobnie jak Maryja i Józef w Betlejem. Śpiewają kolędy i recytują wiersze zwiastujące Narodzenie Pańskie. Głośne kołatanie do drzwi odpędza złe moce, a gościnne przyjęcie kolędników rozmaitymi darami, np. chlebem z suszonych śliwek, zapewnia błogosławieństwo w Nowym Roku. Zwyczaj pielęgnowany dziś jako dziedzictwo kultury ludowej wynikał dawniej z konieczności i pozwalał parobkom przetrwać zimę.

W alpejskich rejonach Ziemi Salzburskich przetrwał zwyczaj przyjmowania w domach obrazu lub rzeźby Matki Boskiej, która w pierwszą niedzielę adwentu udaje się na poszukiwanie schroniska. Wizerunek Matki Boskiej transportowany jest w kunsztownie rzeźbionej gablotce z szelkami do przenoszenia. W Zell am See-Thumersbach podróż taką odbywają cztery zabytkowe figurki, najstarsza pochodzi  z 1780 roku. Korzenie tego zwyczaju leżą we wczesnych latach chrześcijaństwa, a ugoszczenie Najświętszej Panienki przynosi błogosławieństwo domowi i jego mieszkańcom.

SZOPKI BETLEJEMSKIE

Obok pięknie przystrojonych choinek, najpopularniejszym symbolem Bożego Narodzenia są szopki betlejemskie. W wielu domach wraz z wieńcem adwentowym pojawiają się w mieszkaniach szopki. Można je też podziwiać w kościołach, muzeach regionalnych (np. w zamku Ritzen w Saalfelden) oraz na placach miejskich. Salzburskie szopki przypominają często tradycyjne alpejskie chaty, a ustawione w nich postacie ubrane są w regionalne stroje ludowe. Budowa szopek uznana jest za gałąź rzemiosła artystycznego a ich twórcy znajdują uznanie na całym świecie. Najbardziej znanym twórcą szopek betlejemskich był pochodzący z Saalfelden Alexander „Xandi“ Schläffer (1899 – 1984).

OSTRZENIE NOŻY

Dawniej, zanim mieszkańcy wsi mogli zasiąść do wigilijnego stołu, musieli wykonać szereg ważnych prac w domu i w obejściu. I tak na przykład gospodarz musiał 24 grudnia naostrzyć wszystkie noże, aby służyły mieszkańcom przez cały rok. Tradycja ta zachowała się do dzisiaj. Jeśli ktoś nie opanował tej sztuki, zanosi noże do kowala, co jest bardzo popularne, ponieważ oczekiwanie na noże można sobie umilić kubkiem grzanego wina i adwentowymi smakołykami

PERCHTY PIĘKNE I SZKARADNE

W okresie adwentu i Bożego Narodzenia w rejonach alpejskich roi się od niezwykłych postaci, które mają znaczenie symboliczne i ucieleśniają najczęściej dobre i złe moce. Szkaradne perchty posiadają czarci wygląd i swoimi hałaśliwymi występami przeganiają złe duchy zimy. Piękne perchty przynoszą błogosławieństwo, zdrowie i szczęście. Do pięknych perchtów należą tzw. trestererzy – zwiastuni obfitych plonów. Noszą oni stroje z czerwonego brokatu i nakrycia głowy z długimi, jedwabnymi wstążkami. Pojęciem „trestern” określa się tłuczenie i deptanie charakterystyczne przy młóceniu zboża. Trestererzy odwiedzający zagrody chłopskie i wykonujący w nich tupane tańce, budzą ziemię i pola uprawne z zimowego snu.

W Salzburgu i regionie Salzkammergut piękne perchty ubrane są w białe szaty, a na głowach noszą olbrzymie, podświetlone od środka nakrycia głowy, przypominające osobliwe żyrandole. Podwieszone do nich dzwoneczki pobrzękują rytmicznie podczas odbywającej się 5 stycznia parady. Postacie te światłem i bielą rozświetlają mrok zimowej nocy i wróżą pomyślność w Nowym Roku.

 

Strona używa plików cookies, które pozwalają dostosować serwis do potrzeb naszych Użytkowników. Korzystając z naszej witryny, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies.  Więcej