Regiony
Rezerwuj
Shop
Kolebka sosny limby w Uttendorf/Weißsee © SLTG, Michael

W kolebce sosny limby

Najpilniej strzeżony sekret Parku Narodowego Wysokich Taurów

Las zwany "kolebką sosny limby" znajdują tylko ci, którzy dobrze się orientują w terenie na końcu doliny Stubachtal, w gminie Parku Narodowego Uttendorf/Weißsee. Do tej małej perły natury na wysokości 1800 m n.p.m. nie zaprowadzi nas żaden znak ani żaden drogowskaz. Ze względu na ochronę wrażliwego środowiska naturalnego lasu, należy wybrać się tam na wędrówkę wyłącznie z miejscowym przewodnikiem, strażnikiem Parku Narodowego. On nie tylko bezpiecznie przyprowadzi nas z powrotem do cywilizacji, ale także ujawni nam wiele krających się w tym lesie sekretów. Na przykład zaprowadzi do liczących sobie 1000 lat limb, które nie bez powodu nazywane są tu "królowymi Alp".

Las noszący nazwę „kolebki sosny limby” to pod każdym względem prawdziwy skarb. Leży dobrze ukryty poza utartymi szlakami i jest pilnie strzeżony, jak najcenniejszy klejnot. Aby go dobrze poznać, należy mieć dużo czasu, sporo wytrwałości i dobrą kondycję. Ale bez obaw! „Ta wędrówka jest możliwa dla każdego” – potwierdza Stefan Altenberger, który jako strażnik Parku Narodowego Wysokich Taurów zabiera latem i zimą zainteresowanych przyrodą turystów na zorganizowane wędrówki. Rdzenny mieszkaniec Uttendorfu zna region Weißsee Gletscherwelt jak przysłowiową własną kieszeń. Punktem wyjścia wędrówki jest Enzingerboden na końcu doliny Stubach, 17 kilometrów od centrum kurortu. To rozległy płaskowyż na prawie 1500 m n.p.m. zdominowany przez dużą elektrownię Stubachkraftwerk. Dziś przyjeżdżają tu głównie turyści, którzy spędzają urlop w dwóch hotelach i prywatnych apartamentach, ale jeszcze w połowie XX wieku stało tu kilka domów mieszkalnych, magazynów, gospoda, a nawet jednoklasowa szkoła dla dzieci pracowników elektrowni na Enzingerboden. Do dziś jeszcze Enzingerboden zachował ten szorstki, surowy, przemysłowy klimat z dawnych czasów, kontrastujący z otaczającą go przyrodą gór.

Leśna kolebka "królewej alp", sosny limby w Parku Narodowym Wysokich Taurów niedaleko Uttendorfu to miejsce, do którego nie prowadzi żaden oznakowany szlak. Warto wybrać się tam z przewodnikiem.

Leśna kolebka „królewej alp”, sosny limby © NPHT, Vanessa Szopory

Szlak bez drogowskazów do kolebki sosny limby

Dla odwiedzających „kolebkę sosny limby” pierwszy odcinek drogi stanowi niemałe wyzwanie. Trzeba podejść na Enzingerboden, pokonując pierwsze 200 metrów przewyższenia. Po dobrej pół godzinie marszu znak informuje nas, że dotarliśmy się do zewnętrznej strefy Parku Narodowego Wysokich Taurów. Stefan Altenberger prowadzi spokojnie i rozważnie, krok po kroku w górę, robiąc przerwy na napicie się wody i objaśniając, co po drodze mijamy. Paprocie, mchy i porosty pokrywają tu dziko kamienie i drzewa. Wkrótce las świerkowy przerzedza się, a niebo staje się widoczne. Z ciemności lasu wychodzimy w romantyczny krajobraz wrzosowisk z czarnymi stawami, limbami i modrzewiami. Pojawia się zupełnie nowa roślinność, wysokie wrzosowisko przypomina Kanadę lub Szwecję. Masz wrażenie, że za chwilę na polanie pojawi się łoś. Ale oczywiście nie ma tu łosi, bardziej prawdopodobny byłby rodzimy jeleń. Nawet jeden ze stawów, „Hirschlacke”, zawdzięcza swoją nazwę żyjącym tu jeleniom.

Nasiona sosny limby znajdujące się w szyszkach są za ciężkie, by mógł je rozsiewać wiatr. Przenosi je w dziobie czarna orzechówka. To dzięki niej co roku rodzą się młode drzewa.

Ze strażnikiem Parku Narodowego w lesie limbowym w Uttendorf//Weißsee © SalzburgerLand Tourismus, Michael Grössinger

Spektakularne giganty, tysiącletnie limby

Podążamy wąską ścieżką w doskonałej ciszy, respektując dobro otaczającej nas natury. Na ciemnej tafli wody bagnistych stawów nartniki malują wodne kręgi. Jeżyny na skraju ścieżki kuszą, by się nimi zajadać. Teraz las znów staje się gęstszy, a jednocześnie bardziej romantyczny, mistyczny i tajemniczy. Dotarliśmy do królestwa „Królowej Alp”, jak nazywa się tutaj sosnę limbę, a to miejsce uważane jest za jedno z największych limbowych siedlisk w Parku Narodowym Wysokich Taurów. Las wydaje się być jak z bajki. Z bujnej zieleni mchu wystawiają głowy muchomory. Gęste porosty na drzewach niczym brody falują w wilgotnej mgle. „Mamy tu limby najstarsze w Alpach, niektóre z nich mają około tysiąca lat” – wyjaśnia nasz przewodnik, Stefan Altenberger. To, że las pozostał nietknięty, mimo że drewno było przez wieki ważnym surowcem gospodarczym przy produkcji soli w Księstwie Salzburga, jest zasługą jego mądrych włodarzy. Dostrzegli oni piękno lasu i jego wyjątkowość, i już przed setkami lat otoczyli go ochroną.

Szlak prowadzący przez kolebkę sosny limby w gminie Uttendorf/Weißsee, nie jest w żaden sposób oznakowany. Znają go dobrze tylko lokalni strażnicy Parku Narodowego Wysokich Taurów.

Wędrówka przez lasy limbowy w kolebce królowej Alp © SalzburgerLand Tourismus, Fraulein Floras Favourite Hanngouts

Siła i wola przetrwania w kolebce sosny limby

Prastare limby są potężne, ich kora jest szorstka i chropowata. To niewiarygodne, jak długo już tu stoją i ile ciężkich zim, suchych lat, burz śnieżnych i uderzeń piorunów przeżyły. Na niektórych drzewach można dostrzec uderzenia piorunów. Mimo to, część z nich żyje dalej. Emanują ogromną siłą i niemal magiczną energią. Głęboko zakorzenione, zdają się bronić przed wszelkimi zewnętrznymi wpływami. Tak bardzo są przywiązane do życia. Niemal jak metafora unosi się nad nami ich wola przetrwania. Czy rozumiemy ich przesłanie? Czy o to właśnie chodzi? Przeciwstawić się zewnętrznym przeciwnościom, pozostać mocno zakorzenionym i trzymać się życia?

Załaduj film
Możesz odtworzyć ten film, naciskając na przycisk poniżej. Przez aktywację integracji przeglądarka wymieni dane z właściwym dostawcą zewnętrznym. Obecna strona nie ma wpływu na treść, rodzaj, przechowywanie i przetwarzanie tych danych ani dostępu do nich. Klikając na przycisk, zezwalasz na plik cookie agreedtoyoutube. Zgodę na wykorzystanie tego pliku możesz odwołać w ustawieniach prywatności i bezpieczeństwa.

O trujących wilczych porostach i zapasach na zimę

Co jakiś czas strażnik Parku Narodowego daje nam czas, byśmy oddali się własnym myślą. A te wędrują same,  jakby niezależnie od nas, przez limbowy gaj. Nad Hohe Fürleg wiszą chmury.  Czarna salamandra przecina naszą drogę, a potem zatrzymuje się, jakby skamieniała. Salamandry alpejskie są tak rzadkie, że objęte są ścisłą ochroną, ale można je fotografować. Dowiadujemy się, że to właśnie orzechówka zwyczajna swoim ochrypłym krakaniem zapewnia nieustanne odmładzanie się lasu limbowego. Rok w roku ptak ten gromadzi zapasy nasion limbowych, aby przetrwać zimę w dobrej formie. Czasami zapomina o skrytce, w której pozostawiła nasiona, a wówczas w tym miejscu wyrasta nowa, młoda limba. Stefan Altenberger pokazuje nam, jak wyłuskać nasiona z szyszek limby. Jeden ptak przenosi w uchyłku przełyku do 70 takich nasion. I jeszcze jedna nieznana ciekawostka: święcący niczym neon, żółty porost o nazwie jaskrota wilcza, który dawniej służył do zatruwania przynęty na lisy i wilki. „Popularna metoda radzenia sobie z drapieżnikami” – wyjaśnia nam Stefan Altenberger.

Przy "sekretnym" szlaku wędrownym przez las limbowy w gmienie Parku Narodowego Wysokich Taurów, Uttendorf/Wei?see rosną dziko pyszne jagody.

Po drodze znajdujemy pyszne jagody © SalzburgerLand Tourismus, Michael Grössinger,

Las limbowy strzeże swoich tajemnic

IWędrujemy dalej i dalej, coraz wyżej pod górę. Minęliśmy wysokogórskie torfowisko i las limbowy, a na wysokości ok. 1800 m n.p.m. docieramy do królestwa kosodrzewiny. A w jego środku, pięknie położone, znajduje się schronisko Stierbichlhütte. Od dziesięcioleci jest własnością prywatną i zapewnia zakwaterowanie myśliwym, którzy wykorzystują las limbowy jako teren łowiecki.

Stąd otwiera się gigantyczny widok na jezioro Grünsee, pośrednią stację kolejki Weißsee Gletscherbahn i Weißsee Gletscherwelt, gdzie znajduje się jedyny w Alpach trzygwiazdkowy hotel, do którego dotrzemy wyłącznie pieszo lub kolejką górską. Zimą można tu jeździć na nartach, w lecie uprawiać turystykę pięszą.

Pomału udajemy się w drogę powrotną. Opuszczamy las sosnowy tajemnymi ścieżkami. W dolinę wracamy kolejką linową. Z wagoniku jeszcze raz rzucamy okiem za siebie. Przez kilka godzin ten cud natury odsłonił przed nami swoje tajemnice. Teraz bramy do jego królestwa znów wydają się zamknięte.

Na końcu szlaku, kiedy miniemy już las limbowy, i bagienne stawy i piętro kosodrzewiny, możemy podziwiać fantastyczny widok na góry regionu Weißsee Gletscherwelt.

Widok na góry w Uttendorf/Weißsee © SalzburgerLand Tourismus, Michael Grössinger

Aktualne oferty i propozycje z Regionu Wypoczynkowego Parku Narodowego Wysokich Taurów

Kontakt

Region Wypoczynkowy Parku Narodowego Wysokich Taurów
+43 6562 40939
Gerlosstraße 18
5730 Mittersill
Powiększ mapę
Austria, kraj wymarzonego urlopu przekaż nam swoją opinię i wygraj wyjątkowy urlop!